• Blog
  • Podsumowanie roku 2020. Co się wydarzyło na rynku kryptowalut?

Podsumowanie roku 2020. Co się wydarzyło na rynku kryptowalut?

Opublikowano: 16. 12. 2020 · Autor: Boris Hasko

Rok 2020 w kryptowalutowym świecie obfitował w ciekawe wydarzenia. Wartość rynku krypto wzrosła, jak i również pojawiły się nowe kryptowaluty. Katalizatorem działań na rynku kryptowalutowym była globalna pandemia, kształtująca kilka kluczowych trendów. Poniższy tekst podsumowuje, co przyniósł nam rok 2020 oraz jego kluczowe wydarzenia i trendy.

Bitcoin potwierdził swoją pozycję „Hard Money”

W tym roku, zakończył się kolejny z czteroletnich cykli Bitcoina, w którym wynagrodzenie za każdy wydobyty blok spadło o połowę (do 6,25 BTC). Od tego czasu cena Bitcoina wzrosła o ponad 100%. W kryptowalutach opartych na systemie Proof-of-Work, Bitcoin zachował aż 90% udziału w rynku.

Wzrost cen wynikał głównie z ogromnego napływu inwestorów instytucjonalnych. Firmy takie jak Grayscale, MicroStrategy, a ostatnio także MassMutual, kupiły Bitcoiny warte setki milionów dolarów. Niektórzy robią to w imieniu swoich klientów, inni przenieśli część swoich rezerw gotówkowych na Bitcoin, wierząc, że ochroni on ich aktywa lepiej niż dolar, którego zasoby pieniężne rosną oszałamiająco.

Zaloguj się do Fumbi

Bitcoin na krótki czas przekroczył na giełdach swój rekord wszech czasów, kiedy jego cena wzrosła do 19.900 USD. Mimo to nie widzimy na rynku takiego szumu, jak trzy lata temu. Ekosystem Bitcoin dojrzał, a Bitcoin stał się stosunkowo powszechnym aktywem inwestycyjnym dla wielu inwestorów. W porównaniu z jeszcze bardziej rozwiniętymi rynkami, takimi jak giełdy papierów wartościowych, rynki złota, rynki nieruchomości czy instrumenty pochodne, rynek kryptowalut to wciąż tylko kropla w morzu.

Ethereum stało się „komputerem świata”

Ethereum w tym roku po raz pierwszy pokonało Bitcoin pod względem rocznego wolumenu transakcji, które miały miejsce w tej sieci. Jednak nie dajcie się oszukać - Ethereum nie jest konkurentem Bitcoina. Ethereum umocniło swoją pozycję komputera światowego, gdzie dzieje się naprawde dużo. Popyt na miejsce w blokach Ethereum wzrósł do historycznych maksimów, co znalazło odzwierciedlenie w opłatach transakcyjnych.

Ethereum rosło nie tylko dzięki napływowi kapitału, ale także dzięki napływowi deweloperów. Według danych z Github kod źródłowy Etherea współtworzy co miesiąc ponad 300 nowych programistów. Działania deweloperskie były również związane z długo oczekiwanym przejściem na algorytm Proof-of-Stake i uruchomieniem tzw. ETH 2.0, które nastąpiło 1 grudnia. Mimo to, chociaż Bitcoin przekroczył już swoje maksima historyczne, Ethereum nie osiągnęło nawet 50% swojego poprzedniego maksimum. Biorąc jednak pod uwagę sytuację rynkową i stan sieci, nie będzie zaskoczeniem, jeśli stanie się to w 2021 roku.

Zaloguj się do Fumbi

Przeciwnicy Ethereum kontratakują

Jednocześnie jednak Ethereum padło ofiarą własnego sukcesu. Popularność i ruch sieci spowodowały dramatyczny wzrost opłat transakcyjnych. Latem nierzadko płacono za bardziej skomplikowane transakcje nawet kilkadziesiąt dolarów. Fakt ten stworzył dobre warunki dla wejścia nowych graczy na rynek. W przeciwieństwie do Bitcoina, Ethereum od kilku lat musi stawić czoła znacznie większej konkurencji. W tym roku zaczęło działać kilka wysokiej jakości platforem smart kontraktów, takich jak Polkadot, Cosmos czy Avalanche, które w przyszłości mogą stanowić poważną konkurencję. O ile w tym roku nowe platformy „rozgrzewały się”, a Ethereum utrzymało dominację rynkową w tym segmencie na poziomie ponad 70%, w 2021 roku możemy spodziewać się zaciętej walki nie tylko o deweloperów, ale także o ogromną ilość kapitału.

DeFi pokazało nam wgląd w przyszłość finansów

Segment zdecentralizowanych finansów, czyli DeFi, rósł w tym roku w zawrotnym tempie. Podczas gdy na początku roku wszyscy fani DeFi z niepokojem czekali na dzień, w którym jeden z najczęściej używanych wskaźników - Total Value Locked - po raz pierwszy przekroczy 1 miliard dolarów, dziś ten wskaźnik jest stabilny i wynosi około 14 miliardów dolarów.

Szaleństwo w DeFi czasami przypominało okres ICO trzy lata temu. Tym razem ale miliony dolarów zostały wykorzystane na funkcjonalne projekty i aplikacje. Te aplikacje pokazują nam, dokąd pójdzie przyszłość systemu finansowego. Aplikacje DeFi skutecznie uzupełniają Bitcoin i kryptowaluty oraz tworzą w pełni funkcjonalny równoległy system finansowy. Obejmują one zdecentralizowane giełdy, zabezpieczone platformy pożyczkowe, aktywa syntetyczne i różnego rodzaju agregatory, co znacznie upraszcza efektywną pracę kapitałową. System ten jest nie tylko bardziej przejrzysty i skuteczny niż ten poprzedni, ale przede wszystkim umi wyeliminować nieuchronną potrzebę zaufania do osób trzecich.

Zaloguj się do Fumbi

Pomimo tych wszystkich zalet i ogromnego wzrostu całego segmentu liczba użytkowników porusza się na poziomie kilkudziesięciu tysięcy osób. Jest więc bardzo prawdopodobne, że w przyszłym roku będziemy świadkami kolejnego silnego wzrostu w tym sektorze.

Stablecoiny rosną w siłę

Wzrost stablecoinów jest w dużej mierze powiązany z rozwojem segmentu DeFi. W końcu stabilność waluty jest stosunkowo kluczowym aspektem każdego systemu finansowego. Stablecoiny są zatem w zmiennym świecie kryptowalut mile widzianym elementem. W 2020 roku można było zaobserwować gwałtowny wzrost nie tylko łącznej wartości dolara tokenizowanego, ale także liczby różnych wersji dolara. Królem w tym segmencie pozostaje Tether z udziałem w rynku przekraczającym 75%. Jednocześnie należy dodać, że rozszerzył się on już do 8 różnych blockchainów, w tym Tron czy Algorand.

W tym roku rozszerzyło się również kilka alternatyw, takich jak USDC lub Dai, których dalszy rozwój może być w przyszłości interesujący. Niewykluczone, że w 2021 roku w końcu doczekamy się większego wykorzystania stablecoinów, poza rynkami finansowymi także w handlu detalicznym.

Rośnie złożoność, ale także łatwość użycia

Tempo innowacji w kryptowalutach stale rośnie. Każdy protokół wprowadza nowe modyfikacje i ulepszenia, a rozwój posuwa się skokowo do przodu. Wystarczy spojrzeć na sam Bitcoin. Sieć Lightning nabiera większych wymiarów i złożoności w postaci nowych typów kanałów. Protokół Bitcoin wkrótce oczekuje na integrację zmiany protokołu o nazwie Taproot. Badania, ale także wdrażanie technologii drugiego poziomu w Ethereo nabiera tempa. Jeszcze trzy lata temu kluczowym terminem w dyskusji o skalowaniu Etherea była „Plazma”, dziś jest to martwa gałąź rozwoju. Reflektory punktowe są skierowane na „optymistyczne rollupy”. Nic dziwnego, że mają nowicjusze przy tych wszystkich terminach zawroty głowy.

Na szczęście aplikacji i usług, które znacznie ułatwiają pracę z kryptowalutami, jest coraz więcej. Mają one prosty interfejs użytkownika i często nie wymagają znajomości korzystania z kluczy prywatnych czy transakcji sieciowych, dzięki czemu przeciętny użytkownik może inwestować wygodnie i bez obaw.

Taki jest również cel Fumbi. Cieszymy się, że w tym roku zdobyliśmy zaufanie kilku tysięcy nowych klientów, którzy w łatwy i wygodny sposób mogą uczestniczyć we wzroście kryptowalut. Nie ma wątpliwości, że w 2021 roku po raz kolejny będziemy świadkami rozwoju tego innowacyjnego rynku, jakim kryptowaluty z pewnością są. Po raz kolejny Fumbi dołoży wszelkich starań, abyś mógł łatwo i bezpiecznie inwestować w kryptowaluty.

Zaloguj się do Fumbi

Fumbi Cookies

Korzystając z serwisu internetowego prowadzonego przez Fumbi Network j.s.a., wyrażają Państwo zgodę na stosowanie plików cookie, w celu zapewnienia Państwu lepszej jakości usług. Więcej informacji →