Michael Saylor’s Strategy staje się największym posiadaczem Bitcoina – informacje rynkowe
W ciągu ostatnich 14 dni rynek kryptowalut znacząco się umocnił. Całkowita kapitalizacja rynku wzrosła w tym okresie i obecnie wynosi 9,42 bln PLN. Bitcoin również zanotował wzrost, a jego cena wynosi około 282 220 PLN.
Indeks Strachu i Chciwości gwałtownie wzrósł w ciągu dwóch tygodni z 17 do 32 punktów, wychodząc ze strefy „ekstremalnego strachu” do strefy „strachu”. Indeks sezonu altcoinów pozostał bez zmian na poziomie 39 punktów.

źródło: Coinmarketcap
Ripple planuje uczynić XRP Ledger odpornym na komputery kwantowe do 2028 roku
Chociaż obliczenia kwantowe nadal stanowią głównie teoretyczne zagrożenie dla bezpieczeństwa blockchainów, niektóre projekty już przygotowują się na ich potencjalny wpływ. Ripple wprowadził czterofazową mapę drogową mającą na celu uczynienie XRP Ledger odpornym na ataki kwantowe, z pełnym wdrożeniem planowanym na 2028 rok.
Inicjatywa pojawia się krótko po tym, jak Google ostrzegło, że przyszłe komputery kwantowe mogą być w stanie złamać Bitcoin przy znacznie mniejszej mocy obliczeniowej niż wcześniej zakładano. Niektórzy analitycy sugerują obecnie, że tzw. „Q-day” — moment, w którym zagrożenia kwantowe staną się praktyczne — może nadejść już w 2029 roku. W odpowiedzi deweloperzy Bitcoina zaczęli już opracowywać środki obronne.
Według Ripple, XRP Ledger — podobnie jak większość sieci blockchain — mierzy się z trzema głównymi ryzykami. Po pierwsze, po podpisaniu transakcji klucz publiczny staje się widoczny, podobnie jak adres na kopercie. Choć dziś nie stanowi to problemu, wystarczająco zaawansowany komputer kwantowy mógłby potencjalnie wyprowadzić odpowiadający mu klucz prywatny i uzyskać dostęp do środków. Po drugie, długotrwale nieaktywne konta są bardziej narażone, ponieważ ujawnione klucze publiczne dają atakującym więcej czasu na próby wykorzystania podatności. Po trzecie, przejście na systemy odporne na komputery kwantowe nie jest wyłącznie wyzwaniem technicznym — wymaga również skoordynowanej adaptacji użytkowników, deweloperów i aplikacji w całym ekosystemie.
Strategia Ripple została podzielona na cztery etapy mające stopniowo wzmacniać bezpieczeństwo sieci.
- Faza 1: gotowość na Q-DayTen początkowy etap koncentruje się na gotowości awaryjnej w przypadku wcześniejszego pojawienia się zagrożeń kwantowych. Obejmuje środki ochrony ujawnionych kluczy publicznych i nieaktywnych kont, a także potencjalne wprowadzenie „twardej zmiany”, która odrzucałaby tradycyjne podpisy kryptograficzne i wymagała przeniesienia środków do portfeli odpornych na komputery kwantowe. Ripple bada również mechanizmy odzyskiwania oparte na dowodach zerowej wiedzy (zero-knowledge proofs), umożliwiające potwierdzenie własności bez ujawniania kluczy prywatnych — nawet w przypadku naruszenia bezpieczeństwa.
- Faza 2: ocena sieci (cel: pierwsza połowa 2026)Ta faza, już trwająca, skupia się na identyfikacji luk w XRP Ledger i testowaniu potencjalnych zabezpieczeń. Ripple współpracuje z Project Eleven w zakresie testów na poziomie walidatorów, benchmarkowania narzędzi deweloperskich oraz prototypowania bezpiecznych rozwiązań przechowywania.
- Faza 3: kontrolowana integracja (cel: druga połowa 2026)Na tym etapie kryptograficzne podpisy odporne na komputery kwantowe zostaną wprowadzone równolegle z istniejącymi w sieci testowej. Takie podejście pozwala deweloperom eksperymentować z nowymi metodami bezpieczeństwa bez wpływu na użytkowników, pomagając ocenić ich skuteczność w skali.
- Faza 4: pełne wdrożenie (cel: 2028)Ostatni etap obejmie przejście technologii z testów do pełnego wdrożenia. Dzięki stopniowemu wprowadzaniu zmian Ripple chce zapewnić płynniejszą i mniej zakłócającą adopcję, w miarę jak branża blockchain zbliża się do potencjalnej ery kwantowej. źródło
Coinbase i Bybit podobno współpracują nad tokenizacją i przechowywaniem amerykańskich akcji
Coinbase (COIN) prowadzi podobno rozmowy z Bybit, jedną z największych światowych platform handlu kryptowalutami, dotyczące potencjalnej współpracy w zakresie tokenizacji, przechowywania (custody) oraz dystrybucji aktywów takich jak notowane na giełdzie amerykańskie akcje oraz udziały w spółkach przed IPO.
Według źródła znającego sprawę rozmowy nie obejmują żadnych planów inwestycji kapitałowych ani porozumienia, które umożliwiałoby Bybit wejście na rynek USA, co stoi w sprzeczności z wcześniejszymi doniesieniami. Źródło, które poprosiło o anonimowość ze względu na bezpośrednie zaangażowanie, stwierdziło również, że wcześniejsze informacje o takiej inwestycji były nieprawdziwe.
Choć Bybit planuje ekspansję na rynek amerykański, nie nastąpi ona we współpracy z Coinbase. Zamiast tego firma zamierza utworzyć osobny podmiot kierowany przez byłą współdyrektor generalną Helen Liu. W tej strukturze partner krajowy zajmie się licencjami regulacyjnymi i zgodnością z przepisami, natomiast Bybit dostarczy technologię, produkty i płynność.
Rozmowy między Coinbase a Bybit koncentrują się podobno na możliwościach międzynarodowych, szczególnie w kontekście silnej obecności Bybit w regionach takich jak Azja, gdzie rośnie popyt na tokenizowane amerykańskie aktywa finansowe. Firmy analizują potencjalną współpracę w zakresie rozwiązań custody oraz globalnej dystrybucji tych produktów.
Źródło zauważyło, że choć amerykańskie aktywa finansowe są bardzo atrakcyjne globalnie, działalność Coinbase pozostaje głównie krajowa, podczas gdy Bybit ma znacznie szerszy zasięg międzynarodowy. Partnerstwo mogłoby więc pomóc połączyć te dwa obszary i potencjalnie zwiększyć dostęp do inwestycji z USA dla użytkowników na całym świecie. Z czasem tokenizacja mogłaby umożliwić dostęp do szerokiej gamy aktywów z jednego globalnego rynku.
„Nawet jeśli Coinbase stanie się dominującą aplikacją w USA, jej zasięg nadal będzie ograniczony geograficznie” — powiedziało źródło.
Ta potencjalna współpraca odzwierciedla szerszy trend w branży, w którym duzi gracze finansowi i kryptowalutowi coraz częściej eksplorują tokenizowane aktywa. Przykładowo Intercontinental Exchange (ICE), właściciel Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych, niedawno ogłosił inwestycję w giełdę kryptowalut OKX. Podobnie Deutsche Börse ujawniła strategiczną inwestycję o wartości 200 mln USD w Kraken.
Zarówno Coinbase, jak i Bybit odmówiły komentarza w tej sprawie. źródło
Wykorzystanie Kelp o wartości 292 mln USD: jak do niego doszło i co oznacza dla DeFi
Około 292-milionowy atak (exploit), który miał miejsce w weekend, wstrząsnął branżą kryptowalut, ujawniając podatności infrastruktury zdecentralizowanych finansów (DeFi) oraz budząc obawy o efekt domina w protokołach pożyczkowych.
Atak był skierowany na token rsETH projektu Kelp — token o charakterze yield-bearing oparty na etherze (ETH) — oraz infrastrukturę cross-chain służącą do transferu aktywów między blockchainami. Atakujący miał wykorzystać ten system do mintowania dużych ilości niepokrytych tokenów, które następnie zostały szybko użyte jako zabezpieczenie do zaciągania pożyczek i wyprowadzania realnych aktywów z rynków pożyczkowych, głównie z Aave, największego zdecentralizowanego protokołu pożyczkowego. Sprawca jest powszechnie podejrzewany o powiązania z północnokoreańską grupą Lazarus.
Wykorzystanie podatności dotyczyło komponentu mostu LayerZero — infrastruktury zaprojektowanej do przenoszenia aktywów między blockchainami. Takie mosty zwykle działają poprzez blokowanie aktywów na jednej sieci i emisję odpowiadających im tokenów na innej, opierając się na zaufanych walidatorach lub wyroczniach (oracles), które potwierdzają depozyty.
W tym przypadku Kelp pełnił rolę podmiotu weryfikującego. Według badaczy bezpieczeństwa system opierał się na konfiguracji z jednym podpisującym (single-signer), co oznaczało, że jedna strona miała uprawnienia do zatwierdzania transakcji.
Ta wada konstrukcyjna miała umożliwić atakującemu podpisanie wiadomości pozwalającej na emisję dużych ilości rsETH bez odpowiadającego im zabezpieczenia na łańcuchu źródłowym. Po utworzeniu tokeny te zostały szybko wykorzystane jako zabezpieczenie w protokołach pożyczkowych, głównie Aave, w celu zaciągania realnego ETH.
To, co zaczęło się jako ukierunkowany exploit, szybko przekształciło się w ryzyko systemowe dla rynków DeFi. Protokoły pożyczkowe pozostały z zabezpieczeniami, które mogą być trudne do odzyskania lub likwidacji, podczas gdy najbardziej płynne aktywa zostały już wyprowadzone.
W rezultacie Aave i inne protokoły mogą być narażone na setki milionów dolarów w wątpliwych zabezpieczeniach i potencjalne złe długi, co wywołuje obawy o kryzys płynności lub efekt „runu na bank”, gdy użytkownicy masowo wypłacają środki.
W poniedziałek Security Council Arbitrum zamroził 30 766 ETH — o wartości około 71 mln USD — powiązanych z atakiem, przenosząc środki do portfela kontrolowanego przez zarządzanie (governance). Działanie awaryjne, podjęte we współpracy z organami ścigania i bez zakłócania działania innych użytkowników oraz aplikacji, uniemożliwia atakującemu dostęp do około 25% skradzionych środków.
Od czasu incydentu Aave odnotowało około 6 mld USD odpływów, ponieważ użytkownicy wycofywali środki w reakcji na exploit. Token natywny protokołu spadł również o około 15% w ciągu pierwszych 24 godzin handlu po zdarzeniu.
Mimo zawirowań niektórzy przedstawiciele branży widzą w tym długoterminowy pozytyw. „Kryptowaluty to trudne środowisko, którego żaden bank by nie przetrwał — a jednak w nim działamy” — powiedział Egorov. „Myślę, że DeFi wyciągnie wnioski z tego incydentu i stanie się silniejsze niż wcześniej.” źródło
Strategia Michaela Saylora wyprzedza BlackRock pod względem posiadanych Bitcoinów
Michael Saylor ogłosił w poniedziałek, że firma Strategy przeprowadziła kolejny znaczący zakup Bitcoina. Wielomiliardowa transakcja nie była zaskoczeniem dla rynku, ponieważ spółka już wcześniej systematycznie pozyskiwała dodatkowy kapitał w przygotowaniu do dalszej akumulacji BTC w dniach poprzedzających ogłoszenie. Bardziej istotna jest jednak skala obecnej pozycji Bitcoina oraz to, co oznacza ona w porównaniu z innymi dużymi instytucjonalnymi posiadaczami na rynku.
Po ostatnim zakupie 34 164 BTC firma przekroczyła po raz pierwszy próg 800 000 BTC w swoich zasobach. Według ogłoszenia, ta transakcja kosztowała około 2,54 mld USD i została zrealizowana po średniej cenie 74 395 USD za Bitcoina, co odzwierciedla dalszą agresywną akumulację mimo wysokich poziomów rynkowych.
Daje to łącznie 815 061 BTC w posiadaniu Strategy, przy skumulowanych wydatkach sięgających 61,56 mld USD. Najnowszy zakup nieznacznie obniżył średnią cenę zakupu do 75 527 USD za Bitcoina, delikatnie poprawiając uśrednioną cenę wejścia całej pozycji.
Przekraczając poziom 815 000 BTC, Strategy faktycznie wyprzedziło BlackRock pod względem całkowitej ekspozycji na Bitcoina. BlackRock wcześniej dominował w rankingach instytucjonalnych, szczególnie po szybkim wzroście popularności spotowych ETF-ów na Bitcoina, które przyciągnęły duże napływy kapitału i szybko zwiększyły jego ekspozycję.

źródło: Coindesk
Jednak w momencie pisania tego tekstu ETF IBIT BlackRock posiada 798 062 BTC, według danych Bitbo. Choć różnica pozostaje stosunkowo niewielka, podkreśla to, jak konsekwentna akumulacja Strategy stopniowo przyspieszała, pozwalając jej rywalizować bezpośrednio z jednym z największych na świecie zarządców aktywów, który nadzoruje ponad 12 bilionów dolarów.
Porównanie to pokazuje rosnącą konkurencję między akumulacją skarbcową firm a popytem generowanym przez ETF-y w kształtowaniu instytucjonalnego krajobrazu Bitcoina. źródło
Francuski minister finansów wzywa do większej liczby stablecoinów w euro
Europa potrzebuje większej podaży stablecoinów denominowanych w euro, a banki w państwach członkowskich Unii Europejskiej (UE) powinny aktywnie analizować możliwość wdrażania tokenizowanych depozytów — powiedział w piątek francuski minister finansów Roland Lescure, według Reutersa.
Jego wypowiedzi sugerują możliwe złagodzenie wcześniej ostrożnego stanowiska francuskiego rządu i banku centralnego wobec prywatnie emitowanego pieniądza cyfrowego. Lescure wyraził silne poparcie dla Qivalis, konsorcjum 12 europejskich banków — w tym BBVA, ING, UniCredit i BNP Paribas — które planują uruchomienie stablecoina powiązanego z euro w drugiej połowie 2026 roku. Inicjatywa ma na celu wzmocnienie pozycji Europy w płatnościach cyfrowych oraz zmniejszenie zależności od infrastruktury stablecoinów zdominowanej przez USA.
„Tego potrzebujemy i tego chcemy” — powiedział Lescure, dodając, że banki powinny przyspieszyć prace nad tokenizowanymi depozytami jako częścią szerszej modernizacji systemu finansowego. Zwrócił również uwagę, że obecna różnica między stablecoinami powiązanymi z euro i dolarem jest „niezadowalająca”, co podkreśla słabszą pozycję Europy na globalnym rynku stablecoinów.
Ożywione zainteresowanie polityczne oznacza zauważalną zmianę względem wcześniejszej ostrożności regulacyjnej. Były minister finansów Bruno Le Maire prezentował wcześniej restrykcyjne podejście do prywatnych kryptowalut powiązanych z walutami fiducjarnymi, twierdząc, że „nie mają miejsca na europejskiej ziemi” i stanowią zagrożenie dla „suwerenności państw”. W 2023 roku Le Maire był również powiązany z projektem polityki UE, w którym Komisja Europejska rozważała działania mające ograniczyć możliwość szerokiego użycia stablecoinów jako substytutu tradycyjnych walut fiducjarnych.
Niedawno temat ten ponownie wywołał napięcia podczas publicznej wymiany zdań między Brianem Armstrongiem a europejskimi decydentami. Gubernator Banku Francji François Villeroy de Galhau ostrzegł, że stablecoiny i tokenizowany prywatny pieniądz mogą przyspieszyć to, co określił jako rosnące ryzyko polityczne. „Pierwszym zagrożeniem jest prywatyzacja pieniądza i utrata suwerenności monetarnej” — powiedział, podkreślając obawy części europejskich banków centralnych dotyczące długoterminowych skutków prywatnie emitowanych walut cyfrowych.
Cała debata odzwierciedla szerszą strategię Europy: równoważenie innowacji w obszarze aktywów cyfrowych z obawami o suwerenność finansową, przy jednoczesnej próbie dogonienia szybkiej ekspansji stablecoinów opartych na dolarze, które dominują na globalnym rynku kryptowalut. źródło
Zasoby kryptowalutowe w portfelu kandydata na przyszłego przewodniczącego Fed
Kevin Warsh, nominowany przez prezydenta USA Donalda Trumpa na stanowisko szefa Rezerwy Federalnej, złożył 69-stronicowe oświadczenie finansowe w amerykańskim Office of Government Ethics, spełniając kluczowy wymóg proceduralny przed przesłuchaniem zatwierdzającym, które ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Z dokumentu wynika, że Warsh i jego żona posiadają aktywa o łącznej wartości co najmniej 192 mln dolarów. Jednak dla branży kryptowalut najważniejsze szczegóły dotyczą ich inwestycji w aktywa cyfrowe.
Poprzez sieć funduszy venture capital Warsh posiada udziały w ponad kilkunastu firmach z sektora blockchain i kryptowalut, obejmujących. zdecentralizowane finanse (DeFi), instrumenty pochodne, sieci skalowania warstwy 1 i warstwy 2, rynki predykcyjne oraz infrastrukturę płatności Bitcoin. Zobowiązał się również do zbycia większości tych aktywów. Osoba, która mogłaby nadzorować regulacje dotyczące stablecoinów w USA, ramy powiernictwa bankowego dla kryptowalut oraz potencjalną politykę cyfrowych walut banków centralnych (CBDC), posiadała dotąd pośrednią ekspozycję na ekosystem krypto — choć dokładna skala wielu pozycji pozostaje niejasna.
Większość tych inwestycji znajduje się w strukturach funduszowych, gdzie poszczególne pozycje raportowane są bez dokładnych wycen. Zgodnie z zasadami amerykańskiego Office of Government Ethics zwykle oznacza to, że każda z nich ma wartość poniżej 1 000 dolarów, co sugeruje niewielkie, venture capital’owe zakłady, a nie duże, skoncentrowane inwestycje.
Jednocześnie większe i mniej przejrzyste aktywa mogą oznaczać istotną ekspozycję. Warsh posiada ponad 100 mln dolarów w Juggernaut Fund LP, którego portfel pozostaje nieujawniony ze względu na umowy poufności. Ma również udziały w THSDFS LLC, z których niektóre są wyceniane na 1–5 mln dolarów i również pozostają nieprzejrzyste. Wszystkie te aktywa będą podlegały obowiązkowej dywestycji.
Dla sektora kryptowalut ujawnienie to wysyła mieszany sygnał. Z jednej strony potencjalny szef Fed z wcześniejszą ekspozycją na DeFi i infrastrukturę blockchain może mieć bardziej świadome podejście do aktywów cyfrowych. Z drugiej strony obowiązkowa sprzedaż aktywów i surowe zasady wyłączeń mogą znacząco ograniczyć jego możliwość działania zgodnie z jakąkolwiek przychylnością wobec branży, szczególnie w początkowym okresie urzędowania. źródło
Zainwestuj z Fumbi już dziś
Wykorzystaj potencjał kryptowalut w prosty, bezpieczny i efektywny sposób. Zacznij inwestować z Fumbi już od kwoty 10 €. Algorytm Fumbi w Fumbi Index Portfolio śledzi za Ciebie ruchy rynku kryptowalut. Jeśli chcesz tworzyć własne portfele krypto, wybierz produkt Advanced Portfolios, gdzie masz dostęp do ponad 120 kryptowalut oraz szablonów stworzonych przez nasz zespół, obejmujących różne obszary rynku krypto.
Natknąłeś się na termin, którego nie rozumiesz? Nie martw się! Wszystkie ważne pojęcia związane z kryptowalutami znajdziesz w jednym miejscu w naszym nowym Słowniku Fumbi