back
Cotygodniowy przegląd rynku
27. sierpnia 2026  • clock 3 min •  Juraj Ostertag

Cena Bitcoina przekroczyła 80 tysięcy dolarów – Market info

Rynek kryptowalut w ciągu ostatnich 14 dni gwałtownie rósł. Łączna kapitalizacja rynkowa zwiększyła się w tym okresie z 8,16 bln PLN do 9,71 bln PLN. Cena Bitcoina wzrosła o znaczące 22,5%, z poziomu 237 227 PLN do 288 874 PLN.

Fear & Greed Index w ciągu ostatnich 14 dni wzrósł z 27 do 65 punktów. Oznacza to, że rynek wyszedł ze strefy „strachu” i obecnie znajduje się w strefie „chciwości”. W wyniku gwałtownego wzrostu Bitcoina Altcoin Season Index spadł z 55 do 39 punktów.

Zdroj: Coinmarketcap

Cena Bitcoina przekroczyła 80 tysięcy dolarów

Bitcoin w ostatnich dniach ponownie znalazł się w centrum uwagi po tym, jak amerykański Departament Skarbu ogłosił rozszerzenie programu odkupu długoterminowych obligacji skarbowych. Działanie sekretarza skarbu Scotta Bessenta miało pierwotnie na celu stabilizację rynku obligacji oraz złagodzenie presji związanej z wysokimi rentownościami. Rynki zareagowały jednak inaczej – zamiast wyraźniejszego spadku rentowności nastąpił silny wzrost Bitcoina i innych kryptowalut.

19 sierpnia Bessent ogłosił zwiększenie maksymalnej wartości odkupu 10-, 20- i 30-letnich amerykańskich obligacji z 2 mld USD do co najmniej 4 mld USD na jedną operację. Informacja pojawiła się w momencie, gdy rentowności długoterminowych amerykańskich obligacji znajdowały się na najwyższych poziomach od 2007 roku. Bitcoin zareagował gwałtownym wzrostem i skutecznie przekroczył poziom 80 000 USD. Wraz z nim rósł cały rynek kryptowalut, a silny ruch w górę doprowadził do likwidacji krótkich pozycji o wartości kilku miliardów dolarów. Wzrosła również cena złota, co może wskazywać, że po ogłoszeniu decyzji inwestorzy zaczęli przenosić kapitał w kierunku aktywów o ograniczonej podaży.

Dla Bitcoina szczególnie ważny jest sygnał wysyłany przez decyzję Departamentu Skarbu. Sam odkup obligacji nie oznacza drukowania nowych pieniędzy ani klasycznego luzowania ilościowego ze strony Fedu. Rynek może jednak interpretować ten krok jako dowód na to, że wysokie koszty finansowania amerykańskiego długu stają się coraz poważniejszym problemem, a rząd jest gotowy aktywniej ingerować w funkcjonowanie rynku obligacji.

Sytuacja ta wspiera narrację, która od dłuższego czasu jest korzystna dla Bitcoina. Jeśli inwestorzy oczekują, że rząd będzie musiał wprowadzać kolejne działania mające na celu obniżenie kosztów finansowania długu lub wsparcie płynności, rosną obawy dotyczące spadku wartości waluty. W takim otoczeniu Bitcoin jest coraz częściej postrzegany podobnie jak złoto – jako rzadkie aktywo niezależne od decyzji banku centralnego i rządu.

Co ciekawe, rentowności obligacji pozostały wysokie mimo ogłoszonego programu. Rentowność 30-letnich amerykańskich obligacji utrzymywała się na poziomie około 5,25%, czyli tylko nieznacznie poniżej maksimum wynoszącego 5,33%, osiągniętego 18 sierpnia. Sugeruje to, że skup obligacji jak dotąd nie rozwiązał głównego problemu – obaw inwestorów związanych z wysokim zadłużeniem USA, kolejnymi deficytami budżetowymi i inflacją. Federalny dług Stanów Zjednoczonych osiągnął już około 40 bln USD, a dalsze deficyty budżetowe oznaczają konieczność emisji nowych obligacji skarbowych. Większa podaż obligacji może wywierać presję na spadek ich cen i wzrost rentowności. Program odkupu o wartości kilku miliardów dolarów może więc nie być wystarczająco duży, aby istotnie odwrócić ten szerszy trend.

Dla rynku kryptowalut tworzy to nietypową sytuację. W normalnych warunkach wysokie rentowności amerykańskich obligacji nie sprzyjają Bitcoinowi, ponieważ inwestorzy mogą uzyskać atrakcyjny zwrot z relatywnie bezpiecznych aktywów skarbowych. Tym razem jednak wysokie rentowności jednocześnie sygnalizują rosnące obawy dotyczące zadłużenia, inflacji i stabilności fiskalnej USA. Czynniki te mogą zwiększać zainteresowanie Bitcoinem jako alternatywnym sposobem przechowywania wartości.

Dla dalszego rozwoju BTC kluczowe będzie więc to, co stanie się z rentownościami amerykańskich obligacji oraz czy Waszyngton zdecyduje się na kolejne działania. Jeśli rentowności pozostaną wysokie, a presja związana z finansowaniem amerykańskiego długu będzie się utrzymywać, inwestorzy mogą zacząć oczekiwać bardziej zdecydowanych działań wspierających płynność. Bitcoin korzysta więc obecnie nie tylko z wydarzeń bezpośrednio na rynku kryptowalut. Coraz większą rolę odgrywa szersze otoczenie makroekonomiczne, rosnące zadłużenie USA oraz pytanie o to, w jaki sposób Stany Zjednoczone będą próbowały utrzymać koszty finansowania pod kontrolą. Rozwój sytuacji na rynku obligacji może więc stać się jednym z najważniejszych czynników wpływających na dalszy ruch ceny Bitcoina. Zdroj

Biały Dom otwiera drzwi kryptowalutom: USA chcą zostać światową potęgą kryptowalutową

Kryptowaluty w Stanach Zjednoczonych zdecydowanie przesuwają się z obrzeży systemu finansowego do centrum polityki gospodarczej i technologicznej. Najnowsze spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z przedstawicielami branży kryptowalutowej w Białym Domu pokazało, że jego administracja nie postrzega już aktywów cyfrowych jedynie jako nowego segmentu rynku finansowego, lecz jako część szerszej strategii wzmacniania technologicznej i gospodarczej pozycji USA.

W środę 19 sierpnia w Białym Domu odbył się crypto summit, podczas którego Donald Trump spotkał się z przedstawicielami największych amerykańskich firm kryptowalutowych, instytucji finansowych i organów regulacyjnych. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele Coinbase, Kraken, Robinhood, Nasdaq i Intercontinental Exchange, a także kierownictwo SEC i CFTC. Głównym tematem rozmów był przyszły kierunek regulacji kryptowalut w USA, w szczególności przyjęcie ustawy CLARITY Act, wyraźniejsze rozdzielenie kompetencji pomiędzy SEC i CFTC oraz stworzenie bardziej sprzyjającego środowiska dla branży kryptowalutowej.

Administracja Trumpa postrzega rosnący sektor aktywów cyfrowych jako kwestię geopolitycznej konkurencyjności. Jeśli Stany Zjednoczone nie stworzą odpowiednich warunków do rozwoju kryptowalut i technologii blockchain, przestrzeń tę mogą przejąć Chiny lub inni konkurenci. W centrum uwagi znajduje się więc nie tylko Bitcoin czy handel kryptowalutami, ale cały ekosystem – od giełd i stablecoinów po tokenizację tradycyjnych aktywów i nową infrastrukturę finansową.

Celem jest, aby firmy rozwijały te technologie bezpośrednio w USA, pozyskiwały tam kapitał, a jednocześnie tworzyły miejsca pracy i generowały wpływy podatkowe. Kryptowaluty stopniowo stają się więc częścią szerszej strategii Trumpa wspierającej sektory, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla technologicznej i gospodarczej pozycji kraju w nadchodzącej dekadzie.

Jednym z najważniejszych tematów spotkania był CLARITY Act, czyli ustawa mająca stworzyć bardziej przejrzystą strukturę amerykańskiego rynku aktywów cyfrowych. Jednym z długotrwałych problemów branży kryptowalutowej w USA była kwestia tego, które kryptowaluty podlegają nadzorowi SEC jako papiery wartościowe, a które powinny być traktowane przez CFTC jako towary. Niejasny podział kompetencji powodował niepewność nie tylko wśród giełd kryptowalutowych, ale również emitentów tokenów, inwestorów i innych firm finansowych. CLARITY Act ma doprecyzować granice kompetencji poszczególnych regulatorów i stworzyć stabilniejsze zasady funkcjonowania rynku. Dla firm kryptowalutowych istotna jest przy tym nie tylko bardziej przychylna polityka obecnej administracji. Potrzebują one zasad, które będą obowiązywać długoterminowo i nie zmienią się zasadniczo po każdej zmianie prezydenta. CEO Coinbase Brian Armstrong określił więc tę ustawę jako krok, który mógłby trwale zakotwiczyć obecne zmiany.

Wyraźnie zmienia się również ton amerykańskich organów regulacyjnych. Poprzedni okres był często krytykowany w branży kryptowalutowej za tzw. „regulation by enforcement”, czyli wyznaczanie granic poprzez pozwy i pojedyncze działania egzekucyjne zamiast poprzez jasno określone przepisy. Nowa administracja chce zmienić ten model. SEC i CFTC mają zgodnie z nowym podejściem zapewniać bardziej przejrzyste zasady i tworzyć legalne ścieżki, dzięki którym firmy kryptowalutowe będą mogły pozyskiwać kapitał i świadczyć swoje usługi w Stanach Zjednoczonych. Firmy, które jeszcze niedawno postrzegały amerykańskich regulatorów przede wszystkim jako źródło ryzyka prawnego, dziś bezpośrednio w Białym Domu dyskutują o tym, jak powinna wyglądać przyszła regulacja rynku.

Choć dyskusja o amerykańskiej polityce kryptowalutowej często koncentruje się przede wszystkim na Bitcoinie, strategicznie jeszcze większe znaczenie mogą mieć stablecoiny i tokenizowane aktywa finansowe. Stablecoiny oparte na dolarze umożliwiają korzystanie z cyfrowej formy amerykańskiej waluty praktycznie na całym świecie, a ich rezerwy mogą jednocześnie generować dodatkowy popyt na amerykańskie obligacje skarbowe. Tokenizacja akcji, obligacji i innych produktów finansowych mogłaby z kolei rozszerzyć zasięg amerykańskich rynków kapitałowych daleko poza tradycyjną Wall Street. Dla Białego Domu rozwój infrastruktury kryptowalutowej nie musi więc oznaczać osłabienia tradycyjnego systemu finansowego. Wręcz przeciwnie – jeśli w centrum gospodarki cyfrowej pozostanie amerykański dolar, Waszyngton może postrzegać technologie blockchain jako kolejny sposób wzmacniania jego globalnego znaczenia.

Spotkanie w Białym Domu wysłało więc rynkowi kryptowalut dość jasny sygnał. Branża, która jeszcze kilka lat temu była w Waszyngtonie postrzegana ze sporą rezerwą, stopniowo staje się częścią amerykańskiej strategii gospodarczej. Największym pytaniem pozostaje jednak to, czy polityczne wsparcie przełoży się także na długoterminowo obowiązujące przepisy. Sam bardziej przychylny stosunek administracji może poprawić warunki dla firm kryptowalutowych, jednak dla dalszego rozwoju sektora kluczowa będzie przede wszystkim pewność prawna. Jeśli Waszyngtonowi uda się stworzyć stabilne ramy regulacyjne, a jednocześnie przyciągnąć kapitał, firmy i nową infrastrukturę finansową, Stany Zjednoczone mogą jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję jako jednego z najważniejszych światowych centrów branży kryptowalutowej. Właśnie do tego, zgodnie z rezultatami ostatniego spotkania w Białym Domu, dąży administracja Trumpa. Zdroj

Strategy posiada miliardy dolarów w gotówce, a jej pozycja w Bitcoinie ponownie jest na plusie

Strategy Michaela Saylora znacząco wzmacnia swoją pozycję gotówkową. W ubiegłym tygodniu firma pozyskała około 2 mld USD poprzez sprzedaż nowych akcji MSTR, a jednocześnie utworzyła nowy fundusz gotówkowy, który w przyszłości może zostać wykorzystany także do kolejnych zakupów Bitcoina. Firma posiada już ponad 840 tys. BTC, a przy obecnych cenach jej pozycja bitcoinowa ponownie znajduje się na plusie.

Od 17 do 23 sierpnia Strategy sprzedała około 18,26 mln akcji MSTR, pozyskując w ten sposób kapitał netto w wysokości 2,01 mld USD. Z tej kwoty 300 mln USD przeniesiono do istniejącej rezerwy dolarowej, natomiast kolejne 136,4 mln USD wykorzystano na odkup około 1,43 mln akcji uprzywilejowanych STRC. Pozostały kapitał trafił do nowego funduszu określanego jako „USD Cash”. Na dzień 23 sierpnia Strategy dysponowała więc rezerwą dolarową w wysokości 5,1 mld USD oraz dodatkowymi 1,59 mld USD w nowym funduszu USD Cash. Łączna płynność dolarowa spółki wynosiła tym samym około 6,69 mld USD. Pierwotna rezerwa jest przeznaczona przede wszystkim na finansowanie dywidend z akcji uprzywilejowanych i odsetek od zadłużenia, natomiast nowy fundusz zapewnia kierownictwu firmy znacznie większą elastyczność.

Tabela: Łączna wartość rezerw gotówkowych spółki Strategy

Zdroj: Macrotrends.net

Środki z USD Cash Strategy może przeznaczyć na zakup kolejnych Bitcoinów, odkup własnych akcji MSTR lub akcji uprzywilejowanych, spłatę obligacji zamiennych czy dalsze zwiększanie rezerwy dolarowej. Firma poinformowała, że nowa pozycja gotówkowa pozwoli jej szybciej reagować na większe ruchy ceny Bitcoina lub własnych papierów wartościowych. Dla bitcoinowej strategii spółki jest to istotna zmiana. Przez wiele lat Strategy była znana przede wszystkim z tego, że pozyskany kapitał niemal natychmiast zamieniała na Bitcoin. Tym razem część środków pozostawia w gotówce. Tworzy to rezerwę, którą może wykorzystać na przykład podczas gwałtowniejszego spadku ceny BTC, bez konieczności wcześniejszego pozyskiwania nowego kapitału lub sprzedaży posiadanych Bitcoinów.

W ciągu tygodnia Strategy nie kupiła ani nie sprzedała żadnego Bitcoina. Jej zasoby pozostały więc na poziomie 840 447 BTC, co stanowi około 4% maksymalnej liczby Bitcoinów, jaka może kiedykolwiek powstać. Łączny koszt ich nabycia wynosi około 63,36 mld USD, przy średniej cenie zakupu na poziomie 75 385 USD za BTC. Przy cenie Bitcoina powyżej 78 000 USD wartość tych zasobów wynosiła około 65,6 mld USD. Oznacza to, że bitcoinowa pozycja Strategy znajdowała się w tym momencie na niezrealizowanym zysku w wysokości około 2,2 mld USD, czyli około 3,5% powyżej ceny nabycia. Gdyby cena Bitcoina dalej rosła, niezrealizowany zysk spółki zwiększałby się bardzo szybko ze względu na ogromną liczbę posiadanych BTC – każdy wzrost ceny Bitcoina o 1 000 USD zwiększa bowiem wartość rynkową jej zasobów o około 840 mln USD.

Co ciekawe, Strategy jednocześnie kontynuuje odkup akcji uprzywilejowanych STRC. W ramach programu o wartości 1 mld USD odkupiła już akcje uprzywilejowane za około 483,4 mln USD, a do wykorzystania pozostało jeszcze 516,6 mln USD. Osobny program odkupu zwykłych akcji MSTR o wartości 1 mld USD nie został dotychczas wykorzystany. Nowe podejście pokazuje również, że Strategy stara się stworzyć stabilniejszą strukturę finansową wokół swoich rezerw bitcoinowych. Utrzymywanie niemal 6,7 mld USD płynności dolarowej zmniejsza potrzebę sprzedaży Bitcoina w niekorzystnym momencie, a jednocześnie pozostawia firmie kapitał gotowy do wykorzystania przy ewentualnych zakupach podczas spadków rynku.

Z drugiej strony pozyskiwanie kapitału poprzez sprzedaż nowych akcji MSTR oznacza dalsze rozwodnienie udziałów obecnych akcjonariuszy. Strategy musi więc stale równoważyć korzyści wynikające z pozyskiwania nowego kapitału z jego wpływem na dotychczasowych właścicieli akcji. Jeśli jednak firma będzie w stanie pozyskiwać kapitał na korzystnych warunkach, a Bitcoin pozostanie powyżej jej średniej ceny zakupu, podstawowy model biznesowy nadal będzie działał na jej korzyść. Strategy stopniowo przekształca się z firmy, która po prostu gromadzi Bitcoin, w spółkę posiadającą szerszy system finansowania zbudowany wokół BTC. Z ponad 840 tys. Bitcoinów i niemal 6,7 mld USD dostępnej płynności dolarowej firma ma dziś znacznie większe możliwości reagowania na dalszy rozwój rynku kryptowalut – zarówno w przypadku kolejnego wzrostu Bitcoina, jak i okazji do zakupów podczas kolejnego większego spadku. Zdroj

Citibank otwiera drzwi Bitcoinowi i zaoferuje instytucjom własną usługę custody

Jeden z największych amerykańskich banków planuje kolejny znaczący krok w kierunku kryptowalut. Citibank chce jeszcze w tym roku uruchomić usługę przechowywania Bitcoina dla klientów instytucjonalnych, dzięki czemu będą oni mogli posiadać BTC za pośrednictwem tej samej infrastruktury bankowej, której używają do tradycyjnych aktywów, takich jak akcje czy obligacje. Nowa usługa będzie częścią platformy Custody+, którą Citibank zaprezentował 18 sierpnia. Jest to szerszy pakiet usług obejmujący przechowywanie aktywów, rozliczanie transakcji, zarządzanie gotówką oraz operacje walutowe. Platforma ma stopniowo łączyć tradycyjne aktywa finansowe z aktywami cyfrowymi w ramach jednego systemu. Pierwszą obsługiwaną kryptowalutą będzie Bitcoin, przy czym bank nie podał jeszcze dokładnej daty uruchomienia usługi.

Dla inwestorów instytucjonalnych może to oznaczać istotną zmianę. Fundusze inwestycyjne, zarządzający aktywami i inni duzi klienci często korzystają ze specjalistycznych firm zajmujących się przechowywaniem kryptowalut. Nowa usługa umożliwi im przechowywanie BTC bezpośrednio w dużym tradycyjnym banku wraz z pozostałymi aktywami. Może to zmniejszyć złożoność operacyjną i jednocześnie usunąć jedną z przeszkód, które nadal utrudniają wejście niektórych tradycyjnych instytucji finansowych na rynek kryptowalut. Skala działalności Citibanku pokazuje, dlaczego ten krok może mieć większe znaczenie. Bank świadczy usługi klientom na ponad 100 rynkach, a na 62 z nich prowadzi własną sieć custody. Dzięki temu posiada silne relacje z inwestorami instytucjonalnymi, którym może stopniowo rozszerzać ofertę o aktywa cyfrowe.

Custody+ jest częścią szerszej modernizacji infrastruktury. Citibank modernizuje swoje systemy tak, aby większość operacji mogła być przetwarzana w czasie rzeczywistym. Celem jest przygotowanie banku na szybsze rynki finansowe i całodobowe funkcjonowanie aktywów cyfrowych. Bitcoin naturalnie wpisuje się w tę strategię. Rynek kryptowalut działa 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, a transakcje są rozliczane znacznie szybciej niż na wielu tradycyjnych rynkach finansowych. Ważną rolę odgrywa również zmiana otoczenia regulacyjnego w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska SEC w 2025 roku wycofała wytyczne księgowe SAB 121, które znacząco utrudniały i zwiększały koszty świadczenia przez banki usług związanych z przechowywaniem kryptowalut. Po ich usunięciu tradycyjne banki uzyskały większe możliwości budowania własnej infrastruktury dla aktywów cyfrowych.

Dla Bitcoina wejście Citibanku może mieć znaczenie przede wszystkim w długim terminie. Nie chodzi bowiem o sam zakup BTC przez bank, lecz o budowanie infrastruktury, która może ułatwić jego przechowywanie kolejnym dużym inwestorom. Po uruchomieniu spotowych ETF-ów na Bitcoina instytucje uzyskały łatwiejszy dostęp do ekspozycji cenowej na BTC. Rozwój bankowych usług custody rozwiązuje teraz kolejny element układanki – bezpieczne i zgodne z regulacjami przechowywanie samego aktywa.

Citibank wysyła tym samym kolejny sygnał, że Bitcoin stopniowo staje się standardową częścią infrastruktury finansowej. Usługi, które jeszcze kilka lat temu były oferowane głównie przez wyspecjalizowane firmy kryptowalutowe, coraz częściej zaczynają świadczyć również największe banki. Jeśli usługa zostanie uruchomiona zgodnie z planem jeszcze w tym roku, klienci instytucjonalni będą mogli zarządzać Bitcoinem, akcjami, obligacjami i gotówką w ramach jednego ekosystemu finansowego. Zdroj

Migracja klientów po wdrożeniu MiCA przyciąga oszustów

Nowe europejskie przepisy dotyczące kryptowalut mają zwiększyć ochronę inwestorów i usunąć z rynku dostawców, którzy nie spełniają wymogów regulacyjnych. Masowa migracja klientów pomiędzy platformami stworzyła jednak również nową okazję dla oszustów. Okres przejściowy rozporządzenia Markets in Crypto-Assets (MiCA) zakończył się 1 lipca 2026 roku. Dostawcy usług związanych z kryptoaktywami, którzy nie posiadają wymaganych zezwoleń, muszą zakończyć działalność w UE, przestać przyjmować nowych klientów i poinformować obecnych użytkowników o dalszych krokach.

Zmiana ta dotknęła ponad 1 700 nielicencjonowanych platform kryptowalutowych, podczas gdy w momencie zakończenia okresu przejściowego ważne zezwolenie zgodne z MiCA posiadało około 323 firm. Miliony użytkowników w całej Europie musiały więc zmierzyć się ze zmianą dostawcy. Oszuści zaczęli wykorzystywać właśnie sytuację, w której użytkownik spodziewa się wiadomości e-mail lub powiadomienia dotyczącego zakończenia świadczenia usług, wypłaty kryptowalut czy przeniesienia konta. Fałszywa komunikacja może wyglądać podobnie do prawdziwego komunikatu giełdy kryptowalutowej. Użytkownik może na przykład otrzymać informację, że jego platforma nie może już świadczyć usług w UE i musi przenieść kryptowaluty do „licencjonowanego” dostawcy. Link może jednak prowadzić do fałszywej strony stworzonej w celu przejęcia danych logowania lub nakłonienia użytkownika do przesłania aktywów na adres kontrolowany przez oszusta.

Oszuści wykorzystują nie tylko nazwy giełd kryptowalutowych. ESMA ostrzegała przed przypadkami nadużywania jej nazwy, tożsamości i logo, w tym również poprzez fałszywe dokumenty, które miały przekonać ofiary, że ich środki są zagrożone. Francuski regulator Autorité des marchés financiers (AMF) odnotował przypadki, w których oszuści podszywali się pod jego pracowników. Twierdzili, że mogą pomóc ofiarom odzyskać utracone pieniądze, ale najpierw żądali zapłaty opłaty administracyjnej. Holenderski regulator AFM zwrócił natomiast uwagę, że sama migracja użytkowników z nieregulowanych platform tworzy korzystne warunki dla oszustów. Inwestorzy poszukujący właśnie nowego dostawcy stają się naturalnym celem fałszywych ofert i wiadomości.

Problem inżynierii społecznej istniał jeszcze przed wprowadzeniem nowych przepisów. Według danych giełdy WhiteBIT w 2025 roku przypadki związane z fałszywymi ofertami inwestycyjnymi lub podszywaniem się pod inne osoby stanowiły około 41% odnotowanych incydentów związanych z bezpieczeństwem kryptowalut. Europejscy regulatorzy zalecają więc, aby przed przeniesieniem kryptowalut sprawdzić, czy konkretna firma rzeczywiście posiada zezwolenie zgodne z MiCA. Ważne jest przy tym sprawdzenie konkretnej osoby prawnej świadczącej usługę, a nie wyłącznie nazwy lub marki całej grupy. Fakt, że jedna spółka z grupy uzyskała licencję w UE, nie oznacza automatycznie, że to samo zezwolenie obejmuje wszystkie jej spółki zależne lub usługi.

Użytkownicy powinni zwracać szczególną uwagę na niezamówione wiadomości, które wzywają do szybkiego przeniesienia kryptowalut lub środków finansowych. Regulatorzy podkreślają również, że zazwyczaj nie kontaktują się z inwestorami poprzez prywatne wiadomości z żądaniem przelewu pieniędzy. Sama regulacja nie jest przyczyną oszustw, jednak przejście na nowy system licencyjny stworzyło przestrzeń dla nowych form inżynierii społecznej i podszywania się pod regulowane firmy lub urzędy. Użytkownicy powinni więc zawsze sprawdzać dostawcę w oficjalnych rejestrach i zachowywać ostrożność w przypadku niespodziewanych wezwań do przeniesienia kryptowalut lub pieniędzy. Zdroj

USA zaostrzają zasady dla emitentów stablecoinów poprzez ustawę GENIUS Act

Amerykański Departament Skarbu przedstawił nowy projekt przepisów, które mają doprecyzować funkcjonowanie stablecoinów zgodnie z ustawą GENIUS Act. Projekt koncentruje się przede wszystkim na tym, kto będzie mógł emitować stablecoiny w Stanach Zjednoczonych oraz na jakich warunkach krajowe i zagraniczne firmy będą mogły oferować je amerykańskim użytkownikom. GENIUS Act został przyjęty w lipcu 2025 roku i stworzył pierwsze kompleksowe federalne ramy regulacyjne dla płatniczych stablecoinów w USA. Ustawa pozostawiła jednak wiele praktycznych kwestii do rozstrzygnięcia regulatorom. Departament Skarbu proponuje więc obecnie bardziej precyzyjnie zdefiniować, co oznacza „emitowanie stablecoina w Stanach Zjednoczonych” oraz kiedy stablecoin uznaje się za oferowany lub sprzedawany osobie znajdującej się w USA.

Od 18 stycznia 2027 roku, kiedy mają wejść w życie główne przepisy ustawy, płatniczy stablecoin co do zasady nie powinien być emitowany w USA bez odpowiedniej licencji federalnej lub stanowej. Przepisy nie mają jednak dotyczyć wyłącznie amerykańskich emitentów. GENIUS Act przewiduje również ograniczenia dotyczące stablecoinów emitowanych poza Stanami Zjednoczonymi. Zagraniczne stablecoiny będą mogły być udostępniane amerykańskim użytkownikom tylko pod określonymi warunkami. Ich emitenci będą między innymi musieli być w stanie reagować na zgodne z prawem nakazy amerykańskich organów oraz przestrzegać ewentualnych porozumień pomiędzy USA a krajem, w którym mają siedzibę. Od 18 lipca 2028 roku zasady zostaną dodatkowo zaostrzone, a dostawcy usług cyfrowych zasadniczo nie będą mogli oferować amerykańskim użytkownikom stablecoinów, które nie spełniają wymogów ustawy.

Podejście do zagranicznych emitentów może być jedną z najważniejszych części przygotowywanych regulacji. Uwaga rynku skupia się między innymi na Tetherze i jego USDT, ponieważ jest to jeden z największych emitentów stablecoinów na świecie, a jego główna spółka ma siedzibę poza USA. Ostateczne brzmienie przepisów może więc znacząco wpłynąć na to, które zagraniczne stablecoiny pozostaną dostępne na amerykańskich platformach kryptowalutowych. Departament Skarbu przy opracowywaniu projektu korzystał również z doświadczeń związanych z istniejącymi regulacjami papierów wartościowych i innych instrumentów finansowych. Jednocześnie podkreślił jednak, że stablecoiny mają służyć przede wszystkim jako środek płatniczy i rozliczeniowy, w tym w transakcjach transgranicznych, dlatego nie można po prostu zastosować do nich wszystkich tradycyjnych zasad inwestycyjnych.

Projekt nie jest jeszcze ostateczny. Departament Skarbu rozpoczął 60-dniowy okres konsultacji publicznych, podczas którego firmy stablecoinowe, instytucje finansowe i inni uczestnicy rynku mogą zgłaszać swoje uwagi. Następnie ministerstwo przeanalizuje komentarze i przygotuje ostateczne brzmienie regulacji. Wdrażanie GENIUS Act postępuje jednak wolniej, niż pierwotnie zakładała ustawa. Roczny termin przewidziany na przygotowanie niezbędnych przepisów już minął i nie ma pewności, czy wszystkie regulacje zostaną ukończone do stycznia 2027 roku. Oprócz Departamentu Skarbu własne przepisy muszą przygotować również inne organy nadzoru bankowego i finansowego.

Nowy projekt stanowi jednak kolejny istotny krok w kierunku stworzenia jednolitego amerykańskiego systemu regulacyjnego dla stablecoinów. Jego ostateczny kształt może zdecydować nie tylko o tym, które firmy będą mogły emitować stablecoiny w USA, ale również które zagraniczne stablecoiny pozostaną dostępne dla amerykańskich użytkowników i giełd kryptowalutowych. Waszyngton postrzega jednocześnie stablecoiny jako narzędzie, które może wspierać międzynarodowe wykorzystanie dolara amerykańskiego i wzmacniać jego pozycję w światowym systemie finansowym. Zdroj

Zainwestuj z Fumbi już dziś

Wykorzystaj potencjał kryptowalut w prosty, bezpieczny i efektywny sposób. Zacznij inwestować z Fumbi już od kwoty 10 €. Algorytm Fumbi w Fumbi Index Portfolio śledzi za Ciebie ruchy rynku kryptowalut. Jeśli chcesz tworzyć własne portfele krypto, wybierz produkt Zaawansowane Portfolio, gdzie masz dostęp do ponad 120 kryptowalut oraz szablonów stworzonych przez nasz zespół, obejmujących różne obszary rynku krypto.

OTWÓRZ PROFIL

Natknąłeś się na termin, którego nie rozumiesz? Nie martw się! Wszystkie ważne pojęcia związane z kryptowalutami znajdziesz w jednym miejscu w naszym nowym Słowniku Fumbi.

Avatar photo

Juraj Ostertag linkedin

Fumbi

Podziel się z innymi
Podziel się z innymi
Odporúčame

Więcej artykułów z Fumbi